Na ochłodę

Mała T. wróciła ze spaceru z mamusią i synem sąsiadów. Idziemy do łazienki, Mała T. opowiada, że mama kupiła im lody…

Tata: Lód był w wafelku?

Mała T.: Nie.

Tata: Na patyku?

Mała T.: Nie

Tata: To jaki?

Mała T.: Śmietankowy!

😀

Advertisements

3 thoughts on “Na ochłodę

      • I co się dziwisz? no a jakie mają być jak nie „hankowe”? Przecież wszystkie lody ( a dokładniej „lodziki”, bo tak mówi) są Hanki – przynajmniej tak uważa ona sama 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s