Mała T. i abstrakcyjne myślenie

Nasza córka nie przestaje nas zaskakiwać – i bardzo dobrze, bo wszystko wskazuje na to, że jest to oznaka rozwoju 🙂 Ostatnio nasze rozmowy weszły na nowy poziom – kabaretu abstrakcyjnego, w którym główną rolę gra nasza mała mądralińska:

I

Wieczór, pora szykować się do spania – Mała T. bawi się jeszcze w swoim pokoju. Idę do łazienki i przechodząc obok, pytam:

– Pomożesz mi tutaj posprzątać za chwilę?

– Tak…

– Naprawdę?!

– Nie… 

Taa, tak podejrzewałem… 😀

—–

II

Rozmawiamy z naszą sąsiadką – Ola mówi do Małej T:

Powiedz jakie macie zwierzątka w przedszkolu…

– Pieski!

Sąsiadka: – Pieski?! 🙂

Niee… króliki.

😀

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s