Mała T. mówi – ciąg dalszy

Rozmówek i powiedzonek w wykonaniu naszej Pierworodnej ciąg dalszy:

Scenka I

Rzecz się dzieje w Gnieźnie, rano, Ola opowiada, że Tosia w nocy chciała wracać do domu, do Lubonia. Babcia mówi do Tosi:

– Chciałaś wracać do domku?
– Ehe
– Ale jakbyś pojechała, to babci i dziadkowi byłoby smutno…
– A mi nie.

Kariery w dyplomacji chyba nie zrobi… 🙂

Scenka II

Mała T. prezentuje swoje umiejętności w zakresie liczenia od 1 do 10. Cóż, zna co prawda cyfry, ale jeszcze nie opanowała kolejności:

– Jeden… trzy… pięć… osiem… sześć… i na tym w zasadzie koniec, więc pytam:
– Tosiu, a kiedy „dwa”, „cztery”?
– Jutro.

Trudno, poczekam 🙂

Scenka III

Dzisiaj, przy śniadaniu. Mała T. zażyczyła sobie dwie parówki. Niestety zjadła tylko trzy czwarte pierwszej – na talerzu zostały 4 małe kawałki. Sytuację wykorzystał dziadek, nabił sobie na widelec jeden z nich i zjadł.

Tośka obdarzyła dziadka Piorunującym Spojrzeniem (takim, od którego krew się w człowieku mrozi, a serce na wszelki wypadek przestaje bić, żeby nie zwracać na siebie uwagi), a po kilku sekundach zwróciła się do mamy ze skargą:

Mama! Dziadek ZEŻARŁ mi parówkę!!!

Normalnie dziadek-żarłok… 😀

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s