Tata chyba pobiegnie sam…

2. Bieg Niepodległości w L’oubogne już jutro, a wszystko wskazuje na to, że się biegacze towarzyszący wykruszają 😦

Ola co prawda bardzo by chciała pobiec, ale kaszel, który nie daje jej spokoju od ponad tygodnia skutecznie uniemożliwił jej jakiekolwiek treningi i osłabił ją na tyle, że nie czuje się na siłach, żeby spokojnie te 10 km przebiec. Napisała więc do swojego brata, że raczej teraz nie pobiegnie, na co on przysłał odpowiedź, że oczywiście nic nie szkodzi i że pobiegną następnym razem. „Pobiegną”, czyli najwyraźniej szwagier też nie bardzo ma ochotę się ścigać.

Niestety, wygląda na to, że nie dość, że pobiegnę sam, to jeszcze najwyraźniej nie będzie ani Tiramisu, ani spaghetti 😦 Buu… Ha! co więcej, ja też w zeszłym tygodniu nie czułem się najlepiej i miałem małą przerwę w bieganiu, a do tego moje lewe kolano jednak lekko mi dokucza, więc na życiówkę raczej nie liczę (55:00). Zobaczymy.

Start już jutro o godzinie 10:00 – a to jest dla mnie kolejna nieciekawa wiadomość 😉 Kciuki wskazane 😀

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s