Można się wyprostować

Long time no see jak to mawiają nad Tamizą, rzeką Avon i Firth of Forth (jest jeszcze coś takiego, jak Firth of Fifth, ale o tym może kiedy indziej 😉 ).

Przede wszystkim – najlepsze życzenia na ten Nowy, młody jeszcze, Rok. Z mojej strony życzę Wam życiówek w biegach i pociechy z dzieci 🙂 – tak, żeby nawiązać do tutejszej tematyki.

Jak wiecie, od jakiegoś już czasu borykam się z dolegliwościami w nodze. Lewej. Nie jest to coś Bardzo Poważnego, ale wk**ia, że tak brzydko się wypiszę. I bieganie z frajdy częściowo odziera. Lewa noga pobolewa, trochę w kolanie, trochę w udzie, a trochę jeszcze wyżej (czy to jeszcze noga?). Byłem u jednego fizjoterapeuty w Poznaniu, który coś tam wypatrzył, coś naprawił, coś zalecił i puścił wolno, i biegać pozwolił. No i świetnie, tylko jednak ta naprawa coś nie do końca poskutkowała 😦 Nie chcę absolutnie panu fizjo odmawiać umiejętności i dobrego podejścia do sprawy, ale pomyślałem sobie, że zobaczę, co powie mi inny, równie gorąco polecany i zachwalany (nawet przez samego Mistrza Europy, Świata i Wszechświata Wewnętrznych Sztuk Walki i Taijiquan 😉 ) – a przyjmujący w Gnieźnie.

U pana rehabilitanta Jacka B. byłem w piątek, 04.01. Opowiedziałem, jaki mam problem i pan JB przystąpił do oględzin: kazał stanąć tyłem do siebie, złączyć nogi razem i zrobić skłon w przód – tak nisko, jak to możliwe. Patrzy, patrzy:

Hm.. tak… tak. Hmm.. Dobrze, można się wyprostować. – Tu nacisnął, tam nacisnął. – Jeszcze raz, proszę, skłon do przodu. Dobrze. Tak.. hm, hm. Można się wyprostować. I jeszcze raz, skłon do przodu. I wyprostować…

Generalnie, nie pamiętam kiedy ostatnio wykonałem tyle skłonów do przodu! 😀 Nie będę tutaj opisywał całej wizyty, ale składała się w większości ze skłonów do przodu, kilku do boków i z wbijania szpil w plecy. Au. Na koniec pan fizjo orzekł, ze przyczyna leży powyżej miednicy i ma związek z asymetrią. Ponadto, powiedział, żebym spokojnie biegał i pokazał mi ćwiczenie, które mam wykonywać min. 2, a najlepiej 3 razy dziennie. Ćwiczenie proste, bo polegające na… ta jest, skłonach. 😉

Nogi szeroko, skłon po prawej nodze z prowadzeniem ręki od uda do kostki. Potem po lewej – i tak min. 5 razy. Na koniec tyle samo skłonów do przodu. I można się wyprostować 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s