Powoli, powoli… nie boli, nie boli =)

Jak już biegniesz naprawdę wolno… to jeszcze trochę zwolnij.

Nie wiem komu dokładnie należy przypisać tę poradę skierowaną do (początkujących?) biegaczy, ale coś jest na rzeczy.

Dzisiaj krótko, ale jakże radośnie – korzystając z tego, że do Tosi przyjechała Babcia, wybraliśmy się z Olą na krótką przebieżkę – nieco ponad 8,5 km, średnie tempo 7:07/km i… pierwszy raz od listopada nic mnie nie bolało: kolano, nogi, plecy, włosy, paznokcie i co tam jeszcze wcześniej się odzywało 🙂 No rewelacja! jakby powiedział mój sąsiad 🙂

Wykres

Oby tak dalej – a spokojnie się przygotuję do IX Maniackiej Dziesiątki (16.03) – co prawda życiówki raczej nie będzie, ale mam nadzieję, że już podczas XI Biegu Europejskiego (13.04) poniżej tych 55:00 się uda zejść 😀

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s