Z muzyką w uszach

Oczywiście – podczas biegania 🙂

Z tego, co się orientuję – bieganie z muzyką w słuchawkach ma tylu zwolenników ilu przeciwników. A ja? Ja, jak ja – ani tak, ani tak… lubię Z lubię BEZ. 🙂 Neutralny do bólu 🙂 Na razie co prawda praktykowałem tylko podczas treningu, ale może najbliższy start (XXXVI Bieg Lechitów, 15.09.2013, Lednogóra-Gniezno) to zmieni.

Kiedy biegam z muzyczką w uszach, mam kilka ulubionych utworów, które pozwolę sobie poniżej zaprezentować. Ciekawy jestem, jakie są Wasze ulubione piosenki, które towarzyszą Wam na biegowych trasach… oczywiście komentarze mile widziane 🙂

1. Pump It! (Black Eyed Peas) – kawałek, którego rytm idealnie podchodzi „pod nogę” podczas nieco szybszego (jak dla mnie 😉 ) biegu

2. I Got a Feeling (Black Eyed Peas)

3. Candyman (Christina Aguilera)

4. Wind it up (The Prodigy)

5. Firestarter (The Prodigy)

6. Smiley Faces (Gnarls Barkley)

7. Stop the rock (Apollo 440)

8. Don’t stop me now (Queen) – to polecone przez Krzysztofa K. 🙂

9. Mimic Man (cover Blacklace) – hmm… śmieszne to; przywołuje wspomnienia z wakacji, jak się nasza córka wygłupiała na mini disco… a przy okazji nieźle nabija rytm

10. Fly away (Lenny Kravitz) – nieco spokojniejsze tempo, ale fajnie basik w uszach daje 🙂

11. Last, but not least… Cisza i Wiatr (Artur Rojek) – też tempo raczej spokojniejsze… ale słowa fajne i fajnie się biegnie. Z resztą kiedyś już o tym wspominałem 😉

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s