„Another Day in…”

Czwartek, pora wieczornej kąpieli Małej T.

Siedzi w wannie, pluska się. Z głośnika dobiega Another Day in Paradise autorstwa (i wykonania) Philipa C. Przypomniało mi się, że Mała T. parę dni wcześniej miała na sobie koszulkę z napisem „Paradise”:

  • Tosia, pamiętasz co to znaczy po angielsku „paradajs”?
  • Nie.
  • Raj
  • Pararaj?!

W sumie, jeśli może być parabank, to czemu nie pararaj? 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s